Zauroczeni

Kolejna wycieczka naszego koła przeszła do historii. W gronie 19 osób ruszyliśmy w minioną sobotę żółtym szlakiem z Rycerski Koloni, by po niedługim czasie zdobyć szczyt Wielkiej Raczy. Na zdjęciach wszyscy wyglądamy bardzo młodo, a to za sprawą licznej grupy naszych pociech, które skutecznie obniżyły średnią naszego wieku.
Kapitalna pogoda sprawiła, że schronisko tego wieczora pękało w szwach, a na jadalnianej podłodze ciężko było o wolnej miejsce do snu.
Po zachodzie słońca ulokowaliśmy się w pokoju, gdzie starsi zajęli się kolacją, a dzieciaki testowaniem wytrzymałości piętrowych łóżek (twarde są!). Gdy wreszcie Krzysiek i Jaro utulili maluchy do snu swymi pięknymi bajkami (tacy lokalni Bracia Grimm!) dorosła część zespołu mogła w spokoju dyskutować do późnej nocy o dalszych górskich planach.
Rano najtwardsi, którym przewodniczył Olek wybrali się na wieżę, by nacieszyć oczy i dusze wschodem słońca. Reszta zaś… zrobiła to samo, patrząc przez szybę ciepłego pokoju:)
Po śniadaniu ruszyliśmy w czterogodzinną wędrówkę w kierunku Przegibka. Było kapitalnie – piękna pogoda, budząca się złota jesień i brak tłumów na szlaku… czegóż chcieć więcej? Dawno już górski świat wokół nie sprawił mi tyle radości. Myślę, że to samo czuli moi towarzysze.
Na Przegibku posililiśmy się obiadem, a później większość z nas ruszyła na ostatni tego dnia szczyt – Bendoszkę Wielką.
Finał nastąpił w Rycerce Koloni, gdzie zapłonęło na chwilę małe ognisko.
Dziękuję zaŻARci za kolejną wspólną wyrypę. Byliście wspaniali!