Zaginiona arka

Kolejna arka została odkryta, a to wszystko dzięki zaŻARtym. Nasza grupa liczyła 13 osób, średnia wieku była zaś skutecznie obniżana dzięki naszym milusińskim.
Start miał miejsce w leśnych ostępach wsi Targoszów. Szlak buków zaprowadził nas do schroniska na Groniu Jana Pawła II, skąd rozpoczęły się poszukiwania Jaśkowej Arki. No, łatwo nie było! Dotarcie do miejsca, gdzie przez lata żył Jan Sasor – Pustelnik spod Królewizny, niektórzy z nas opłacili ranami zadanymi przez jeżyny i poważną zadyszką.Szósty zmysł naszego prezesa (dobry to był wybór!) doprowadził nas jednak do tej specyficznej budowli.
Dumni z siebie (ale też pełni zadumy nad marnością człowieczego losu) wróciliśmy do schroniska, by później udać się na Leskowiec, skąd żółtym szlakiem dotarliśmy do naszych samochodów.
Jutro jedziemy do Wałbrzycha…