obŻARci

W to niedzielne popołudnie zaŻARci byli obŻARci. A to wszystko dzięki wspaniałym duszonkom i ciastom Emotikon smile Ciasto „zaŻARci” upieczone przez Magdę K. biło rekordy popularności wśród dzieci, najmłodszy dwulatek chyba zjadł pół:) a wyśmienite duszonki, które Sylwia przygotowywała, kroiła pół dnia (wielki ukłon od „zaŻARtych”), zniknęły bardzo szybciutko pochłonięte przez te duże dzieci:) Ta biesiada zorganizowana ad hoc, z dnia na dzień, pomimo zimna udała się znakomicie. Na końcu ulicy Roztoki w miejscu spalonej leśniczówki znajduje się zakątek, któremu jesienne barwy dodały dodatkowego uroku. Zadaszona wiata, miejsce na ognisko a także nowo powstała ścieżka dydaktyczna, wykonany z drewna mały tor przeszkód to świetne miejsce na zabawy i rekreacje dla dzieci. Największą atrakcją jednak były liście i … krowy, które przydreptały za samochodem jednego z naszych „zaŻARtych”. Była bitwa na liście i dokarmianie – krowy dostały jabłka z dzikiej jabłoni a pilnujący je pies został uraczony kawałem kiełbachy. Za tydzień Rajd Pięciu Wierchów, gdzie drużyna „zaŻARtych” powędruje w Beskid Żywiecki. Liczymy dni!